wtorek, 5 kwietnia 2016

Jak poznałam Mamy z mojej okolicy



Tak sobie wymyśliłam, że poznam i zintegruję Mamy z mojej okolicy J

Mieszkam, tu gdzie mieszkam od niedawna i dotychczas znałam jedynie trzy rodzicielki z mojego miasta. Brakowało mi czasem możliwości poplotkowania o tematach typowo mamuśkowych, a do pozostałych znajomych jakieś 25 km, więc umówienie się i zgranie z drugą mamą często bywa trudne w realizacji.

Przecież mijam z wózkiem codziennie tyle fajnych mam!, pomyślałam kiedyś. Trochę szalone wydawało mi się podejście i zaczepienie, tak po prostu. Niestety w okolicy nie ma knajpek, klubów przygotowanych typowo dla rodziców z ich pociechami. Od czego jest Internet?! Męża tam poznałam (tak, tak, to nie żart :p), a nie znajdę nowych koleżanek do wspólnych spacerów?! J

Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce! Założyłam i administruję grupą na fejsbuku zrzeszającą mamy z mojego miasta i okolic. Codziennie zgłaszają się nowe osoby, jest nawet jeden pan J. Wymieniamy się informacjami o atrakcjach w okolicy, sprzedajemy sobie dziecięce ubranka i sprzęty. Podpytujemy o przedszkola, żłobki, pediatrów. Czasem po prostu rozmawiamy na różne tematy. Grupę założyłam 4 miesiące temu. Miejscowość liczy kilkanaście tysięcy mieszkańców, a mam już 129 Mam J i codziennie dołączają nowe! J

Dziś spotkałam je na żywo! Zorganizowałam spacer. Większość przyszła z wózkami, jedna z maleństwem w nosidełku. Kilka nawet podjechało specjalnie samochodem. Przywdziałam sportowe ubranie i na początek zaaranżowałam krótką rozgrzewkę, było sporo śmiechu J. Przy okazji umówiłam się na wieczór na wspólną zumbę :). Przeszłyśmy się na plac zabaw. Tam krótki odpoczynek i ruszyłyśmy do głównego celu, do cukierni! Przebyłyśmy razem 3 kilometry. Udało nam się wypić kawę w ogródku, przy temperaturze 21 stopni. To pierwsza moja kawa w plenerze w tym roku, tym większa była przyjemność. Mały Wu szalał na zjeżdżalni i w kąciku z zabawkami.

Choć rozmawiałyśmy krótko, czuję, że to fajne babki kochające swoje dzieci J Jestem pozytywnie naładowana po tym spotkaniu. Bardzo się cieszę, że wpadłam na ten pomysł. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy wspólnie spacerować!




Będzie mi niezmiernie miło jeśli zalakujesz fanpejdża na FB, udostępnisz post lub skomentujesz. Wtedy wiem, że jesteś, czytasz i dajesz mi sygnał do działania :).

1 komentarz :

  1. Świetny pomysł, pamiętam ten czas, gdy z małym dzieckiem siedziałam w domu i nikogo w okolicy nie znałam. Dopiero, gdy syn poszedł do przedszkola, zaczęłam poznawać ludzi.

    OdpowiedzUsuń