czwartek, 3 grudnia 2015

Bez konserwantów wędlinka dla synka


O kiełbaskach, szyneczkach i nawykach żywieniowych


Pojechałam wczoraj na zakupy jedzeniowe. Ostatnio dowiedziałam się od mojej miłej sąsiadki (pozdrawiam Drogą Sąsiadkę! J), że w okolicy jest nowy sklep z wędlinami. Pan sprzedający podobno zachwalał, że ma wędliny dobre dla dzieci, naturalnie produkowane! Rzadkość u nas w okolicy, tym większa była moja ciekawość, aby owy sklep nawiedzić swoją dociekliwą osobą.
Ceny zadziwiająco niskie, promocja? Wędliny wyglądały dobrze. Widoczna struktura mięsa, kolorek świeży, aż nazbyt różowy, zapachy przyjemne. Szynki obwiązane sznurkami, na oknie wielka naklejka „wędzone na dymie olchowym”. Na miejscu degustacja, można spróbować. Pani kroi, woda tryska… Próbuję. Szyneczka nieco wodnista*, kiełbaska dobra. Pani ekspedientka miła. Jak tylko zobaczyła, że jestem z małym dzieckiem, od razu wspomniała, że u nich to „bez konserwantów”. Pytam, więc „jaki jest skład”? „W naszych wyrobach konserwantem jest tylko sól. Peklosól.” - odpowiedział mi Pan, chyba właściciel. Ja na to, czy zna skład tej peklosoli? Odpowiedziała mi …cisza.



Tak się składa, że peklosole to mieszanki soli i azotanów lub azotynów. Azotyn sodu jest najczęściej stosowanym konserwantem w wędlinach. Dzięki niemu szyneczka ma piękny różowy kolor. Dowiedziono, że jest rakotwórczy. Całkowicie zabroniony dla niemowląt do 6-ego miesiąca życia, gdyż może utrudniać transport tlenu przez krew. Cały pierwszy rok życia to czas, kiedy młody organizm najbardziej się rozwija. Nie polecam podawania dzieciom do ukończenia roku jakichkolwiek wędlin „sklepowych”, chyba, że azotynów (a także azotanów, saletry, peklosoli, soli peklującej, inaczej E250, 251, 252) tam nie ma. Szkodliwy jest także dym wędzarniczy, składający się m.in. z WWA (wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych), które uznawane są za substancje zwiększające ryzyko wystąpienia nowotworów.

Sprzedawca ma obowiązek przedstawić nam pełen skład towaru, jaki oferuje. Domagajmy się tego.

I nie wierzmy na słowo w hasło „wędlina bez konserwantów”, chyba, że sami ją sobie zrobimy J

Bez jakichkolwiek konserwantów wędliny jednak bardzo szybko traciłyby świeżość. Mając do wyboru niewielką ilość konserwantów lub dodatek w postaci jadu kiełbasianego – wybiorę te pierwsze. Niestety nie wymyślono lepszego sposobu zabezpieczenia tego typu przetworów mięsnych przed szybkim psuciem się.

 *Tryskające wodą, cieknące wędliny zawierają zwykle sporą ilość fosforanów, dodawanych w procesie produkcji w celu zatrzymania wody, zwiększenia wagi produktu. Fosforany utrudniają przyswajanie wapnia, tak potrzebnego rosnącym dzieciom.

KUPUJĄC WĘDLINY


- sprawdzaj skład
datę ważności i przydatności do spożycia, czytaj etykiety, dopytuj sprzedawcę

- zrezygnuj z mielonek,
 pasztetowych, mortadeli, produktów w blokach, a także tych z MOM (mięso oddzielone mechanicznie) oraz napisem „produkt wysokowydajny” w składzie

- unikaj różowych,
 wybieraj wędliny szarawe i białe

- dobrej jakości są zwyke także wyroby suszone
(kiełbasy suszone, szynki długodojrzewające i surowo dojrzewające)

- kup mniej, ale drożej, nie rób zapasów, będzie świeższe i pewniejsze

- miej baczność na higienę sprzedaży
(czystość sklepu, urządzeń, desek, rękawiczki przy nakładaniu towaru)

Na grillu smażmy tylko surowe mięso!

Podgrzewanie w wysokiej temperaturze kiełbasek zakonserwowanych azotynem sodu powoduje reakcje z cząsteczkami białka, w wyniku której wytwarzane są nitrozaminy, szczególnie szkodliwe substancje!

Umiar i różnorodność

Pamiętajcie, że jedzenie dopuszczone do obrotu jest potencjalnie bezpieczne i jeśli zachowamy umiar oraz zasadę różnorodności, to duża szansa, że długo będziemy cieszyć się zdrowiem.
Kanapki mogą być także z serem, twarogiem, jajem, rybą, pastą warzywną, orzechową, z nasion, z czym tylko wymyślicie!

Kształtujmy dobre nawyki żywieniowe od początku

Wędliny, szczególnie te bardziej przetworzone mają intensywny smak, często z powodu sztucznych dodatków, czy nadmiernej ilości soli.

Preferencje smakowe tworzą się najintensywniej do trzeciego roku życia.


Istnieje bezpośredni związek pomiędzy doświadczeniami smakowymi i preferencjami.  Dlatego unikajmy podawania maluchom mocno słonych, nieodpowiednich dla nich wędlin np. kabanosów, parówek, salami. To nie znaczy, że jeśli dziecko chwyci na imprezie za kiełbaskę ze stołu, to od razu mamy mu wyrywać z ręki. Nawyki dziecka kształtujemy poprzez dawanie przykładu na co dzień własnym postępowaniem. Jeśli trzeba, zmieńmy swoje własne przyzwyczajenia.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz