poniedziałek, 30 listopada 2015

O suplementach diety i reklamie


Suplement diety to nie lek

W radio, w telewizji, w Internecie są reklamy. Niektóre bardzo pomysłowe. Na wszystko jest remedium. Jak dziecko płacze, to najlepszy „syropek na sen”. „By niejadek zjadł obiadek”, poczęstuj kropelkami. Pani ma zbędne kilogramy? Koktail na śniadanie i za miesiąc będzie Ania Rubik! A jak panu „konar nie płonie?”, tableteczka, pół godzinki i ognisko!

Przecież wiemy, że tak to nie działa. Dlaczego zatem dajemy się nabrać? Dlaczego za każdym rogiem czai się apteka, w której nie kupuje się już głownie leków, tylko suplementy diety? Dlaczego większość doradców żywieniowych proponuje swoim pacjentom „wspomagacze”. Jak nie wiadomo o co chodzi, to…

Reklama dźwignią handlu

Stare, ale mądre przysłowie. Reklamy są nam w stanie wmówić wiele. A gdy traktują o naszych bolączkach, problemach, kompleksach, tym bardziej im wierzymy.

Producenci suplementów nagminnie zapominają, że reklama nie może wprowadzać w błąd. Pomijają fakt, iż prawnie zabronione jest wykorzystywanie niewiedzy, nieświadomości, braku doświadczenia konsumentów, a reklamy suplementów nie mogą przypisywać im właściwości leczniczych, ponieważ są środkami spożywczymi. Zupełnie jakby nie wiedzieli, że zakazane jest także sugerowanie, że suplementy to preparaty na liczne dolegliwości.

Co to jest suplement diety

Suplement diety to produkt, który powinien uzupełniać codzienną dietę w brakujące w tej diecie substancje. Suplement diety nie leczy, nie działa profilaktycznie, to nie jest jego funkcja.

Z badań przeprowadzonych w Narodowym Instytucie Leków wynika, że nie wszystkie suplementy diety, zawarte w nich substancje odpowiadają deklaracji producenta. Bardzo często zdarza się tak, że tych substancji jest mniej lub ich w ogóle nie ma, albo suplementy diety zawierają środki, których nie powinny mieć w składzie, co więcej, nie są nawet wskazane, żeby stosować je w lekach. Najbardziej zagrożone są zwłaszcza grupy produktów wskazanych na odchudzanie i produktów dla panów na wzmożenie ich potencji. Te specyfiki są regularnie fałszowane substancjami niedozwolonymi!



Często suplementy diety  stosujemy łącznie z dietami odchudzającymi. Wiele tego typu preparatów kupują ludzie w starszym wieku, a także chorzy na różne schorzenia. To prawda, że często z uwagi na ułomności naszego organizmu, brakuje nam w organizmie pewnych substancji. Ale poza tym, że są to substancje dostępne w suplementach diety, warto pamiętać, że wszystkie te cudowne środki występują w normalnym zróżnicowanym modelu odżywiania. Jeśli już chcemy kupić jakiś konkretny suplement, to najpierw dokładnie dowiedzmy się co to jest.

Idąc do apteki, starajmy się odróżnić, co jest lekiem (nawet tym, bez recepty), a co jest suplementem diety, czyli środkiem spożywczym.


Różnice pomiędzy lekiem a suplementem diety




Jak odróżnić lek od suplementu?



Czy wiesz, że...

Stosowanie zbyt wielu suplementów diety jednocześnie może spowodować pogorszenie stanu zdrowia.




Wspólna akcja informacyjna 12 polskich instytucji

Bardzo się cieszę, że 12 polskich instytucji podjęło wyzwanie wspólnej ochrony nas, konsumentów, przed potokiem, jakim zalewają nas reklamy suplementów diety.

Na początek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Państwową Inspekcją Sanitarną wystosował list do 315 firm produkujących i dystrybuujących suplementy diety. List przypomina najważniejsze akty prawne dotyczące reklamy suplementów diety, apeluje o właściwy przekaz marketingowy oraz prosi o informacje zwrotne w sprawie podjętych działań w sprawie przeprowadzenia „weryfikacji sposobów i treści prezentacji oraz reklamy suplementów diety, w szczególności poprzez dokonanie przeglądu wewnętrznych procedur w zakresie analizy ryzyka związanego z emisją reklamy, tak aby nie dopuścić do naruszeń przepisów prawa i dobrych obyczajów”. 

Dość subtelnie napisane, bo temat delikatny. Wart miliardy złotych. Na koniec listu jest coś dla nas:

 „Dodatkowo informujemy, że Sieć ochrony konsumentów planuje przeprowadzenie kampanii edukacyjnej na temat suplementów diety skierowanej do konsumentów.

Czekam zatem na tę kampanię z wielką niecierpliwością, już przebieram nóżkami :)! 

Póki co, udostępniam Wam materiały przygotowane przez UOKiK dla konsumentów:







Suplementy diety? Tak, byle z głową

Oczywiście, nie jest tak, że suplementy diety to samo zło. Często cierpimy na pewne zaburzenia, mamy niedobory, choroby. Niech więc zażywanie leków oraz suplementów, będzie wynikiem oceny naszego stanu zdrowia przez specjalistę, który skieruje nas najpierw badania, przeprowadzi wywiad, dokona oceny sposobu odżywiania. Lekarz, albo dietetyk z uprawnieniami pomoże ocenić, czy rzeczywiście nasza dieta na co dzień to za mało, by zapewnić nam potrzebne składniki. 
Jeśli już zdecydujemy sami, poradźmy się farmaceuty. Diagnozowanie się na podstawie sugestii z reklam, może być zgubne.

Bez wskazania lekarskiego nie powinniśmy stosować suplementów diety u dzieci, zwłaszcza poniżej 6 roku życia. Może to zaszkodzić rozwijającemu się organizmowi, czego skutki mogą ujawnić się w późniejszym okresie!

P.S.
Ostatnio pojawiły się także reklamy suplementów dla kotów i psów! Ale to już chyba temat, na inny post :)



Wiele informacji zaczerpnęłam ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów https://uokik.gov.pl

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz