sobota, 21 listopada 2015

7 sposobów na wypicie ciepłej kawy!

Kawa w biegu dla mam i nie tylko


Jesteś mamą niemowlaka lub żywego malucha? To pewnie wiesz, jak ciężko jest wypić świeżą kawę.



Ja tu nie mówię o najwyższej jakości dopiero-co-zmielonej, zaparzonej w najnowszym ekspresie Arabice. Ja mówię o CIEPŁEJ kawie, nawet nie gorącej. Może być i rozpuszczalna, nie musi być w filiżance, a raczej zdecydowanie powinna być w kubku.

Kiedyś nie lubiłaś kawy, teraz nie umiesz się bez niej obejść, mylę się? Sen w nocy rozerwany na strzępy, pobudka o bladym świcie… każda z nas to przerabiała.

Ustalmy, bez kawy ani rusz. Temat picia tej owianej złą sławą, zimnej wersji (na upały, jak znalazł!) przewija się w rozmowach wielu mam. Postanowiłam poszukać rozwiązania.


www.kinkodesigns.com

7 sposobów na wypicie ciepłej kawy


1. Podgrzewacz do butelek

Kawa wystygła? Możesz wstawić kubek do podgrzewacza, zagrzeje się niczym butla i po kłopocie. Tylko, jak znaleźć kubek pasujący kształtem do podgrzewacza…  Przelać kawę do butli, zagrzać, przelać do kubka! J  i voilà!


2. Mikrofalówka

Podobny sposób i rezultat, jak w przypadku pierwszym. Wykonanie prostsze, czas przygotowania krótszy. Uważać, żeby nie wykipiała!


3. Kubek termiczny/termos

Tylko taki z grubą ścianką, najlepiej stalowy. Utrzyma temperaturę, kawa nie zrobi się zimna błyskawicznie, proces stygnięcia zostanie spowolniony, a ty będziesz mieć więcej możliwości na uszczknięcie choćby kilku ciepłych łyków.


4. Podajnik do kawy (kask na piwo w nowym zastosowaniu)



Urządzenie znane z wieczorów kawalerskich. Opcja dla odważnych. Może wzbudzić zainteresowanie malucha. Może grozić poparzeniem. Ale przy zastosowaniu zasad ostrożności - solidne umiejscowienie kubków, najlepiej termicznych, zakręcanych oraz wypełnienie kubków do połowy – będzie stanowić bardzo ciekawe rozwiązanie!
Dla wielbicielek różowego, wersja à la króliczek Playboya! J


5. Kawa na spacerze

Tak, większość z nas czasem wychodzi z domu J. Spacer, zakupy, każdy pretekst dobry, alby udać się na kawę. Kubek termiczny i uchwyt/ podest na napoje w wózku, to para idealna. Szczęśliwe posiadaczki takiego zestawu mogę wypić kawę poza domem. Uwaga na krawężniki. Jeśli twój wózek, albo warunki terenu nie pozwalają na prowadzenie  jedną ręką, niestety nie jest to rozwiązanie dla ciebie.


6. Kawa poza domem

Zwykle bobo w nowym miejscu, przynajmniej na początkowym etapie, interesuje się bardziej otoczeniem, niż tym, co akurat pije mama. Wykorzystaj ten moment!
Możesz udać się do:
- klubokawiarni z miejscem do zabawy dla dzieci (oni tam zawsze mają świeżo paloną, z cudnych ekspresów, z dodatkami o jakich marzysz, a kąciki dla dzieci to zbawienie!),
- znajomych, najlepiej takich z zabawkami,
- sąsiadki, jeśli brakuje pretekstu, zawsze możesz pożyczyć sól/cukier/ kawę z cukrem i mleczkiem (przecież to pierwsza potrzeba, a tobie akurat zabrakło!).


7. Znalezienie 10 minut tylko dla siebie w ciągu dnia!

Rozwiązanie bez wad, dodatkowych akcesoriów, najlepsze, najprostsze!

Znajdź czas, ale nie po zrobieniu wszystkich innych najważniejszych czynności! Zaraz po położeniu bobasa na drzemkę. Włączasz czajnik, ekspres, czy co tam masz. Kubek, mleko, deserek (ok, ciacho w wersji deluxe, nie musi być codziennie) i 10 minut dla Ciebie gotowe!

Wiem, że to trudne J nikt nie mówił, że będzie lekko J


A jeśli macie więcej niż 10 minut, możecie waszą kawkę wzbogacić o... kota! :)



http://www.buzzfeed.com/cutedaily/10-cat-coffee-art-masterpieces-5nz7

Smacznego!

4 komentarze :

  1. Dla mnie najlepszy sposób to kubek termiczny. Śliczny kubek na zdjęciu :) i ciemna gorzka czekolada - też sobie czasem pozwalam na taką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój dzień nie istnieje bez kawy i choć jestem totalnie zabiegana, to staram się znaleźć te 10 minut dla siebie. Wyciszyć się, usiąść na kanapie i wypić ciepłą Flat White :) Okej, nie zawsze się udaje, wtedy ratuję się mikrofalówką :D Zdecydowanie muszę zainwestować jeszcze w jakiś designerski kubek termiczny, marzy mi się coś z napisem "I Can't Keep Calm I'm Getting Married" :)

    Pozdrawiam serdecznie, TieVeil

    OdpowiedzUsuń
  3. o, tak! siódemka najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam na kawę inny patent. Robię ją dokładnie wtedy kiedy mam szansę ją wypić, a wielki kubas (taaa filiżanka, dobre sobie :) , zalewam do połowy zimnym mlekiem z lodówki, a do połowy wrzątkiem. Dzięki temu jest od razu idealna do picia :) No i mogę ją spokojnie postawić na stole, bo nawet gdyby wszędobylskie łaki ją dosięgnęły, mam tylko trochę sprzątania i nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń