poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Przepis 3 składnikowy

Zielony koktajl




Koktajle w wersji zielonej piją ostatnio wszyscy. Kubki termiczne są passé, nastała moda na słoiki! Tak, bo ma być widać, co pijesz. Lans na całego :)

Takie napoje są zdrowe, składają się głównie z warzyw, owoców. Nawet nieprzekonani do zieleniny zmieniają zdanie po wypiciu takiego miksu. Łatwo więc przemycić niekoniecznie lubiane warzywa, czy liście. 

Zielony kolor napojów zawdzięczamy chlorofilowi, barwnikowi który jest dobrym przeciwutleniaczem, pomaga chronić przed nowotworami. Ponadto w zieleninie znajdziemy sporo magnezu, żelaza i witaminy C.

Do koktajli można dorzucać wszystko, co smaczne, zdrowe i pasuje. Przepisów jest cała masa. Warto znaleźć swoją bazę i ją modyfikować. 

Ja postanowiłam wykorzystać natkę marchewki, której mam ostatnio pod dostatkiem. Polubiłam ją bardziej niż natkę pietruszki. Polecam wypróbować!

3 składniki
  • pęczek natki marchewki lub pietruszki
  • 2 dojrzałe banany
  • 800 ml mleka ryżowego lub innego
Przygotowanie

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera kielichowego i miksujemy. Ot cała filozofia:)

Dobre dla
Maluchów, dorosłych, dla wszystkich!

Urozmaicaj przepis
  • potraktuj przepis jako bazę, dodawaj do niego różne składniki, dobrze sprawdzą się np. kiwi, gruszki, cytryna, pomarańcze, borówki, awokado
  • możesz dorzucić inne dodatki, które wzbogacą koktail, sprawią, że będzie bardziej sycący np.: płatki owsiane, siemię lniane, wiórki kokosowe

Moje rady

  • jeśli nie lubisz, kiedy zielenina plącze ci się w buzi, zmiksuj wstępnie natkę np. blenderem ręcznym na gładką masę
  • najlepiej smakuje schłodzony

Smacznego!




Będzie mi niezmiernie miło jeśli zalakujesz fanpejdża na FB, udostępnisz post lub skomentujesz. Wtedy wiem, że jesteś, czytasz i dajesz mi sygnał do działania :).

poniedziałek, 23 maja 2016

Mamo, nie odmawiaj pomocy!

Są takie sytuacje, które po prostu zmuszają mnie do pisania. 

Dziś mam apel do matek: Kobiety, dajcie sobie pomóc!

Niedziela, godzina 17. Za mną wyczerpujący weekend, nie marzę o niczym innym, jak tylko o odpoczynku, chwili dla siebie, zamknięciu oczu i uspokojeniu myśli. Tymczasem jadę pociągiem i pisze na smartfonie, bo właśnie na swojej drodze spotkałam Matkę-Siłaczkę. I mam ochotę krzyczeć!



czwartek, 12 maja 2016

Deser 3 składnikowy

Budyń czekoladowy


Prosty, pyszny, zdrowy i sycący deser!




Uwielbiam łatwe i szybkie, jednocześnie bardzo smaczne potrawy. Taką bez wątpienia jest budyń z awokado. Nie lubiłam nigdy tego owocu, nie mogłam się do niego przekonać. Jest tłuste i mdłe. Te właśnie cechy świetnie sprawdzają się do przygotowania gęstego deseru.

Jeśli jeszcze nie znasz przepisu na budyń bez gotowania, składający się z 3 składników, wykonywany w 3 krokach, przedstawiam.

3 składniki
  • awokado
  • banan
  • łyżka kakao/ karobu

3 kroki przygotowania
  1. Awokado i banana obieramy, wrzucamy do miski.
  2. Dodajemy kakao/ karob.
  3. Blendujemy na gładką masę.

Dobre dla
Maluchów i dorosłych na deser. Nada się dla bobasów zaczynających samodzielne jedzenie łyżką, świetnie klei się i nie spada.

Urozmaicaj przepis
  •  dodaj więcej kakao (karobu) jeśli lubisz deser bardziej czekoladowy
  • aby budyń przestał być tylko musem dosyp np. płatków jaglanych, będzie bardziej "treściwy"
  •  przed podaniem możesz posypać płatkami migdałów lub amarantusem ekspandowanym

Moje rady

  • jeśli wolisz bardziej słodki smak, a awokado jest duże – użyj dwóch bananów
  • awokado powinno mieć ciemną skórkę, być miękkie, a banany najlepsze te, które zaczynają lub mają już brązowe cętki na skórce – owoce po prostu muszą być dojrzałe
  • uwaga! ten zaskakujący smak uzależnia :)

Smacznego!





Będzie mi niezmiernie miło jeśli zalakujesz fanpejdża na FB, udostępnisz post lub skomentujesz. Wtedy wiem, że jesteś, czytasz i dajesz mi sygnał do działania :).

wtorek, 10 maja 2016

Kredka, klubokawiarnia nie tylko dla rodziców i dzieci!

Jest! Kolejne miejsce, które mnie urzekło! Kolejne miejsce, warte odwiedzenia, które mój Syn pokochał, do którego będziemy wracać często!





Miejsce na jakie czekałam! Więc skoro już jest, to emocje swoje z nim związane opisać muszę :)

Szukałam kawiarni, gdzie będziemy mogli zjeść i spotkać się ze znajomymi. Wszyscy, czyli: ja, Małżonek szanowny i mały Wu. Każde z nas to wielce wymagająca istota, a zadowolić nas - nie lada wyzwanie!

wtorek, 5 kwietnia 2016

Jak poznałam Mamy z mojej okolicy



Tak sobie wymyśliłam, że poznam i zintegruję Mamy z mojej okolicy J

Mieszkam, tu gdzie mieszkam od niedawna i dotychczas znałam jedynie trzy rodzicielki z mojego miasta. Brakowało mi czasem możliwości poplotkowania o tematach typowo mamuśkowych, a do pozostałych znajomych jakieś 25 km, więc umówienie się i zgranie z drugą mamą często bywa trudne w realizacji.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Wiosenne wianki

Kwiaty, wstążki, jajka




Uwielbiam wianki. Mają coś w sobie. Najbardziej podobają mi się te naturalne, z prawdziwych roślin i dodatków. Zupełnie nie przepadam za sztucznymi kwiatami. Nie wiem co się stało, co mnie podkusiło, pewnego dnia ot tak mnie naszło. Postanowiłam wmówić sobie, że sztuczne też może być piękne i zrobiłam zakupy w dwóch sklepach internetowych, nabywając sporo plastikowo-materiałowego kwiecia.

czwartek, 17 marca 2016

Dzieciobójstwo i przemoc wobec zwierząt (kotów!). Ulubiona książeczka mojego synka!

Wierszyki 2-latka, tom I, wyliczanki, rymowanki, wierszyki do pokazywania, wyd. Muza.





Synek dostał pod choinkę książeczkę. Od cioci, to znaczy od Mikołaja :P. Zapałał do niej miłością wielką od samego początku. To pierwsza książeczka, którą mogłam mu przeczytać i dokończyć zdanie, ba! zdań kilka na raz! Też mi się spodobała. 

niedziela, 21 lutego 2016

Punkt widzenia a punkt siedzenia


Co się we mnie zmieniło, kiedy zostałam mamą?


Chyba jestem wciąż tą samą osobą. Chyba, bo inaczej postrzegam świat, przynajmniej w kilku kwestiach. Światopogląd zmienił mi się głównie w tematach okołodzieciowych, ale inaczej też patrzę na innych, na życie. Z innej perspektywy. Jak wiadomo punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. A ja siedzę już długo :). I powiem Wam, coraz to mądrzejsze wnioski z tego siedzenia wyciągam. Przyglądam się życiu uważniej. Doceniam drobniejsze rzeczy, kocham mocniej niż kiedykolwiek, szanuję, jestem wdzięczna, wszystko na inny sposób.

Kilka kwestii obróciło się o przynajmniej o 180 stopni. Oto niektóre z nich.

środa, 17 lutego 2016

Zamiast cukru do kawy! Słodycz w czystej postaci.

Dziś dzień kota!


Z tej okazji mam dla Was galerię uroczych obrazków. Są tak rozczulające, że mmmmruczeć się chce od samego oglądania. Zanurzcie się w tej słodyczy :)



piątek, 5 lutego 2016

poniedziałek, 1 lutego 2016

Nie karmię słoikami, bo jestem… egoistką!




Właściwie jedzeniem ze słoiczków, bo szkłem jeszcze nikt nikogo nie wyżywił.
Egoista to ktoś, kto myśli o sobie, kieruje się własnym interesem. Każdy z nas jest trochę samolubem. Nie oszukujmy się.

Kiedy pojawił się na świecie mój Syn, a parę miesięcy potem zauważać zaczęłam pierwsze oznaki jego gotowości do spożycia pokarmów innych niż mleko rodzicielki, pomyślałam: piękne rzeczy, kończą  się dobre czasy i moje lenistwo

piątek, 29 stycznia 2016

Omlet chlebowy

Sposób na czerstwe pieczywo!





Zachciało Ci się jajecznicy z kanapką, ale chleb jest już niezbyt świeży? A może znudziła Ci się typowo przyrządzane jajka? Maluch wcina same jajka, kanapek nie? Mój miał taki etap, wtedy wpadłam na pomysł połączenia składników. Od tamtej pory omlet chlebowy stanowi u nas opcję szybkiego, niebrudzącego śniadania.

wtorek, 26 stycznia 2016

Ciąża i kot. Prawda o toksoplazmozie.

Kot nie taki straszny, jak go malują




Toksoplazmoza. Każdy słyszał, że w ciąży groźna i że od kotów. Więc założono z góry, że ciężarna ma unikać kotów. Jak ma kota w domu, to najlepiej niech go odda. Ile w tym prawdy?
Zgadza się, że koty są żywicielami ostatecznymi pasożyta, ale to NIE KOTY są głównym źródłem zachorowań na toksoplazmozę!

TOP 5 kwiatków doniczkowych bardzo mało wymagających

Ogrodnikiem nie jestem, ale kwiatki lubię i zawsze lubiłam. Był czas, że z nimi gadałam :). Potem na szczęście pojawiły się koty. Koty, w przeciwieństwie do roślin, mają to do siebie, że się o swoje dobitnie upomną.




wtorek, 19 stycznia 2016

Przepis 3 składnikowy

Frytki z pieca




Pokochacie je! Zdrowsza wersja mojego ulubionego fastfuda. Banalnie prosty, ale nieziemsko smaczny przepis. Są dużo mniej kaloryczne i ciężkostrawne, niż te tradycyjnie smażone na głębokim tłuszczu. Dodatkowo pachną ziołami. Idealny dodatek do obiadu.